Dzisiejszy dzień naszego pielgrzymowania był czasem wytchnienia i radości ze wspólnego bycia razem. Po bardziej intensywnych dniach przyszedł moment, by na chwilę zwolnić tempo i nacieszyć się pięknem stworzenia.
Zatrzymaliśmy się przy plaży w Akabie, gdzie tuż przy pustyni – jak w prawdziwej oazie – rozpościera się błękit Morza Czerwonego. To wyjątkowe miejsce, położone na styku granic aż czterech państw: Jordanii, Izraela, Egiptu i Arabii Saudyjskiej.
Część z nas odpoczywała na plaży, ciesząc się słońcem i widokiem morza, inni zaś wybrali się w rejs statkiem, podczas którego można było snorkować i podziwiać piękno przybrzeżnej rafy koralowej.
To był dzień pełen uśmiechu, wdzięczności i zachwytu nad tym, jak wspaniale Bóg łączy w jednym miejscu pustynię, góry i morze – przypominając, że prawdziwy odpoczynek także jest Jego darem.
